Łupież jest chorobą skóry, która polega na złuszczaniu warstwy
zrogowaciałej naskórka. To bardzo dobrze znana przypadłość, z której nie
zawsze łatwo jest się wyleczyć. Występuje szczególnie często u dzieci,
nastolatków i osób starszych. Zazwyczaj
nasila się w okresie zimowym. Dzieli się na kilka rodzajów jednak dziś zajmiemy
się pospolitym występującym na
skórze głowy.
Cześć Kochani. Niedawno pokazywałam Wam nową, niemiecką marę, która
weszła na nasz rynek i jest dostępna w internecie. Inspiracją do powstania
produktów Garra Rufa Cosmetics stały się zabiegi FishSpa. Polegają one na peelingowaniu skóry ale także regeneracji,
odnowie naskórka i poprawieniu jego kondycji za pomocą enzymów zawartych w
ślinie małych rybek. Dziś opowiem Wam o pozostałych produktach, które
otrzymałam do testów. Zapraszam do
czytania.
Cześć Kochani. Dziś przychodzę do Was z pierwszym z dwóch wpisów na
temat dermokosmetyków niemieckiej firmy GarraRufa Cosmetics, która wchodzi na nasz, polski rynek. Są to produkty
wspomagające w łagodzeniu uciążliwych dolegliwości dermatologicznych takich jak
egzema, łuszczyca, atopowe zapalenie skóry. Jak wiecie zmagam się z częścią z
tych problemów od kilku lat a pielęgnacja mojej skóry musi być intensywna i
specjalistyczna.
Zazwyczaj nie eksperymentuję z
szamponami. Rzadko sięgam po nowe marki. Przywiązuję
się do tego co się u mnie sprawdza, czego działanie potwierdzono badaniami
naukowymi. Tak jest z apteczną marką Dermedic . Gdy wersja kojąca do
nadwrażliwej skóry głowy zaczęła mi się kończyć postanowiłam wypróbować kolejny
produkt tej marki. Mimo, że nie mam łupieżu zdecydowałam się na szampon zwalczający łupież i jego przyczyny
Capilarte. Dziś Wam o nim opowiem. Zapraszam.
Cześć Dziewczyny, Dziś
przychodzę do Was z luźnym wpisem poruszającym dwa tematy. Będzie i przyjemnie
i pożytecznie. W jednym z ostatnich ShinyBoxów, prawdopodobnie w sierpniowym (na 100% nie jestem pewna) otrzymałam
dodatkowy kosmetyk. Jest nim Serum Vis Plantis Betula Alba Care do skóry głowy z naturalnym
dziegciem brzozowym. Z uwagi na dość
krótką datę przydatności od razu przystąpiłam do testów tego produktu i dziś
Wam o nim opowiem. Zapraszam.
Cześć Dziewczyny, od jakiegoś
czasu testuję program Mediceuticals,
na który składają się trzy produkty: szampon, odżywka oraz serum w sprayu na
skalp. Terapia For Women dedykowana
jest kobietom borykającym się z
problemem wypadania włosów z powodu zaburzenia gospodarki hormonalnej.
Dostępne są dwie wersje: do skóry normalnej i przetłuszczającej się oraz do
suchej, na którą to właśnie ja się zdecydowałam.
Bionigree to marka, którą na pewno już doskonale kojarzycie. Jej
asortyment jest niewielki ale wystarczający aby skutecznie zadbać o kondycję
skalpu oraz włosów. Poznawanie linii trychologicznej Bionigree rozpoczęłam od
kultowego- chłodzącego serum, które robi dobrą robotę. Następnie zrecenzowałam
całkiem niedawno szampon oczyszczający a dziś w końcu chcę wspomnieć o
wyjątkowej odżywce bo nie na włosy a na skalp. Zapraszam.
Razem z Kasią z KlubKosmetyczny.pl byłyśmy pierwszymi recenzentkami
serum Bionigree. Nawet nie
przypuszczałam, że dzięki swojej blogowej koleżance odkryję tak interesującą
markę i naprawdę skuteczny produkt. W ciągu kilku miesięcy firma ruszyła z
kopyta a opinii wspomnianego serum przybywało w blogosferze. Jakiś czas temu
oferta została rozszerzona o dodatkowe produkty do oczyszczania i pielęgnacji skóry
głowy. Szczęśliwie również testuję je od dłuższego czasu i dziś zamierzam podzielić
się z Wami moimi odczuciami związanymi z używaniem szamponu oczyszczającego doskóry głowy z ekstraktem z czarnej porzeczki Bionigree. Zapraszam.
Dziś przychodzę do Was z trzecim
a zarazem (prawdopodobnie) ostatnim wpisem o kuracji produktami trychologicznymi
Alcantara Cosmetica. Chciałam podsumować moją terapię, która trwa już ok. dwa miesiące i jest bliska zakończeniu. W
pierwszej połowie kwietnia po konsultacji z Panią trycholog z instytutu www.trychologia.edu.pl otrzymałam dobrany do moich potrzeb i
problemów pakiet produktów leczniczych wspomnianej marki. Leczenie składa się z dwóch przeplatających się ze sobą w czasie linii. W ostatnim wpisie dokładnie przedstawiłam Wam działanie i efekty jakie przyniosła linia oczyszczająca/ przeciwłupieżowa z piroctone olamine oraz peeling do skóry głowy z kwasami a dziś chcę wspomnieć o serii łagodzącej podrażnienia i nawilżającej do suchej wrażliwej skóry głowy z balsamicznym mentolem. Zapraszam.
Witajcie, od około czterech tygodni
stosuję kurację zaleconą mi przez Panią Trycholog z Instytutu Trychologii
www.trychologia.edu.pl w Warszawie produktami Alcantara Cosmetica. Mimo, że
terapia trwa krótko to jest bardzo intensywna. Właściwie codziennie po za
małymi wyjątkami stosuję się do zaleceń. Myję skórę głowy, peelinguję i wcieram
tonik zawarty w ampułkach. Dziś chcę Wam opowiedzieć o pierwszych odczuciach.
Zapraszam.
Witajcie. Od początku powstania
tego bloga jestem z Wami szczera i piszę o problemach swojej skóry otwarcie. Od zawsze były nią przesuszenia. Kilka
lat temu pojawiły się pierwsze objawy łuszczycy. Na szczęście dzięki częstym i
regularnym wizytom u dermatologa, odpowiedniemu leczeniu, ta choroba się nie
rozprzestrzenia i na ciele jest uciążliwa w minimalnym stopniu. Mam tylko
pojedyncze ogniska na łokciach i brzuchu. Zdecydowanie gorzej jest ze skórą
głowy. Mam gęste i długie włosy. Ich
pielęgnacja jest ciężka i zajmuje sporo czasu. Preparaty przepisywane na
receptę nawilżają skalp ale jednocześnie dają wrażenie tłustości, nie są
wydajne
Witajcie, Dziś chcę się z Wami
podzielić tym jak radzę sobie ze swoją przerażająco suchą skórą głowy.
Dostarcza mi ona licznych problemów. Muszę uważać na szampony jakich używam,
unikać sls i wszystkiego co może podrażnić skalp. Bardzo pomagają mi leki na
receptę przepisywane przez moją dermatolog jednak, czasami chcę zrobić sobie od
nich przerwę. Bo co za dużo to nie zdrowo. Nie dawno odkryłam emulsję Emolium i muszę przyznać, że daje radę.
Zapraszam do czytania.
Witajcie,
Postanowiłam wprowadzić na blogu trochę poważniejszych
tematów, które mnie osobiście dotyczą i mogą też zainteresować inne osoby. Wiążą
się one pośrednio z wcześniejszą tematyką, którą zajmował się Babski Kącik.
Zawsze miałam problemy ze skórą choć
nigdy nie miałam typowego trądziku. W dzieciństwie podejrzewano u mnie nawet bielactwo bo na skórze wyskoczyły mi
białe placki, które utrzymywały się bardzo długo. Kilkanaście miesięcy, a może
nawet dłużej. Mam bardzo jasną karnację a do tego te białe przebarwienia dały
sygnał, że coś może być nie tak. Ostatecznie,
po wykonanie biopsji to podejrzenie
zostało obalone i postawiono właściwą diagnozę. Wcale nie korzystniejszą dla
mnie. Ale o tym raczej nie będę pisać. Dziś zajmiemy się łuszczycą, która w
mojej rodzinie zadomowiła się na dobre. Odkąd pamiętam mieli ją moi rodzice.
Miejsce, które objęła u nich choroba to łokcie i kolan. Zawsze się bałam, ze i
mnie dopadnie. Niestety słusznie. Jakieś 4-5 lat temu zauważyłam pierwsze
objawy. Na początku były to maleńki suche punkciki ułożone na różnych miejscach
ciała. Suchą skórę jak zawsze starałam się intensywnie nawilżyć ale mimo to
zaczynała się łuszczyć. Odchodziła, płatami. Jak na razie moja młodsza siostra
nie zaobserwowała u siebie żadnych objawów.
![]() |
| lalbavita.pl |
Gdybyście zobaczyły mnie z nie mytą od tygodnia głową. Żadna z Was nie powiedziałaby, że mam nieświeże włosy. Moim problemem jest nie przetłuszczanie się ich a skrajnie suchy skalp. Dopiero odkrywam co tak naprawdę jest im potrzebne. Dużym błędem było stosowanie "zapobiegawczo" produktów przeciwłupieżowych. To dodatkowo podrażniło skórę głowy. Kolejnym problemem jest swędzenie. Dlatego przeważnie włosy myj co 2-3 dni.
Oba te dolegliwości spowodowane są chorobą jaką jest łuszczyca. Latem paradoksalnie jest łatwiej. Chodzimy luźniej ubrani przez co jest lepsza cyrkulacja powietrza, skóra oddycha. A różnica temperatur na zewnątrz i w budynkach nie jest tak różna jak zimą.
Ostatnio z moją skórą głowy było gorzej. Dużo gorzej. A aptece zamówiłam szampon leczniczy Sulphur. Przez pomyłki hurtowników czekałam na niego prawie 2 tygodnie. Przez ten czas ratowałam się maścią dermovate wcieraną w miejsca najbardziej potrzebujące. Gdy w końcu Pani aptekarka powiedziała "-Jest, mamy go". Byłam już szczęśliwa i pełna nadziei. Przymknęłam oko na dość wysoką cenę w stosunku do ilości, bo za 130 ml w mojej wiejskiej aptece zapłaciłam 24-26 zł. Nie pamiętam dokładnie.







