Jakiś czas temu, długo przed świętami w moje ręce wpadła maść hiszpańskiej marki NuryNatur, którą znalazłam w sklepie Bioanka. Jest to produkt rewitalizujący zmęczone nogi i stopy. Polecany do stosowania szczególnie w przypadku uprawiania sportów jak i przy uczuciu ciężkości i zmęczenia kończyn.
W ramach współpracy ze sklepem Bioanka od ok 2 miesięcy testuję m.in. Ałun Najel. Jest to kosmetyk/ minerał, który ciekawił mnie od dawna. Skórę na ciele mam raczej suchą i wrażliwą. 
Blokerów nie używam. Miałam krótką i bolesną przygodę z Ziają, która zakończyła się ostrym pieczeniem i swędzeniem trwającym 3 dni. Stawiam na delikatne i jak najbardziej naturalne działanie omijając przede wszystkim aluminium. 

Moim pierwszym hydrolatem był różany. Sprawdził się bardzo dobrze. Polubiłam taką pielęgnację na tyle, że tradycyjne toniki zastąpiłam nimi całkowicie. Przestawienie się było zupełnie naturalne. Używam ich już od ponad roku i nie zamierzam tego zmieniać. 

Hydrolaty są produktem  ubocznym destylacji parą wodną. Uzyskiwane podczas procesu pozyskiwania olejków eterycznych. Możemy nazywać je wywarem z roślin. Ich pH odpowiada odczynowi naszej skóry. Wszystkie mają delikatne właściwości pielęgnacyjne. Są naturalne.