Nigdy nie robiłam recenzji próbek. Gdy trafiałam na takie
posty trochę mnie to dziwiło,
szczególnie gdy dotyczyły produktów ogólnodostępnych i tanich, na których pełne
wersje każdy może sobie pozwolić. Zawsze sądziłam, że po zużyciu kilku ml
szamponu czy balsamu można jedynie podzielić się pierwszym wrażeniem. Nie
sądziłam, że powstanie ten post ale od
wszystkich zasad zdarzają się wyjątki. Ja jak wiele z Was wypowiedziałam wojnę
swoim próbką i mini produktom, które zalegały w szufladzie. Dzięki temu zrobiłam
porządki i ogarnęłam nieco chaos , który wokół mnie panował oraz poznałam
kosmetyki , o których nie mogę nie wspomnieć, więc zapraszam Was na post.