Rodzinna firma, istniejąca od 1965 roku- Łowicz znana z produktów owocowych i warzywnych: dżemów, konfitur, powideł, żurawin, borówek, syropów owocowych, sosów, produktów pomidorowych oraz gotowych dań warzywno-mięsnych. Wprowadza na rynek swoją kolejną nowość a są nią pasty warzywne.

Mało kto wie, że dziś tzn. 25 października obchodzimy Dzień Makaronu. Ja o tym święcie dowiedziałam się przez przypadek jednak ze względu na to, że kocham wszelkie pasty, zagościł on dziś na moim stole z pysznym sosem bolońskim. Oczywiście do tego dania użyłam swój ulubiony makaron Lubella. Jak widzicie  mam kilka paczek tego produktu. Uważam, że suche produkty nie psują się i zawsze warto mieć je w zapasie. Chomikowania nauczyła mnie także pandemia. Dzięki temu nie muszę codziennie biegać do sklepu. 

Moja domowa biblioteczka składa się z książek, po które sięgam o kilka razy. Nie są to więc po wieści. Lubię wielokrotnie wracać do książek psychologicznych, z których za każdym razem wyciągam coś nowego. Podobnie jest z książkami kucharskimi tu jednak wertuję je w poszukiwaniu nowych, kulinarnych inspiracji. Oddzielną grupę stanowią lektury i leczeniu chorób żywieniem. To tego zbioru zaliczyłabym książkę pani Kasi Dziurskiej SIBO jak z nim żyć, jak je leczyć?

Z pewnością moi stali czytelnicy zauważyli, że w mojej biblioteczce jest cała masa książek kucharskich oraz tych o zdrowym żywieniu oraz dietach w różnych chorobach. Smak w moim życiu odgrywa ważną rolę. Lubię różnorodne posiłki, które sama przygotowuję w swojej kuchni ale także gdy ktoś dla mnie gotuje np. w restauracji czy gdy jestem gościem u znajomych. Eksperymentuję jednak przede wszystkim jestem tradycjonalistką i szanuję to co w naszej cudownej, polskiej kuchni gości od wieków. Dziś opowiem pokrótce o książce DOMOWA KUCHNIA POLSKA pani Małgorzaty Caprari.

Superfoods to bardzo popularne w ostatnich latach sformułowanie. Terminem tym określamy wyjątkowo zdrową, nieprzetworzoną żywność pochodzenia naturalnego, bogatą w składniki odżywcze, których ilość i właściwości mają działać korzystnie na organizm człowieka. Każdy z nas słyszał o jagodach goi, chia, miodzie manuka, camu camu, quinoa, amarantus, maca, lucuma, spirulinie i innych obco brzmiących ale modnych produktach. Zamiast tych wszystkich egzotycznych produktów możemy stosować rodzime, których na co dzień nie doceniamy jak kiszonki, kiełki, miody z pobliskiej pasieki, czy fermentowane produkty mleczne. One także mają swoje supermoce, są zdrowe na jelita, serce, działają przeciwzapalnie i pomagają w odchudzaniu.  O tych cudownych produktach, które są tak blisko nas jest książka Pani Agaty Lewandowskiej POLSKIE SUPER FOODS- PRZEPISY NA CZTERY PORY ROKU.

Od dawna polecam Wam książki Pani Agaty Lewandowskiej- dietetyk interesujący się sportem oraz wpływem codziennej diety na zdrowie. Autorka wydała już kilkanaście książek o chorobach takich jak Hasimoto, insulinoodporność, detoksie cukrowym, diecie wzmacniającej odporność, dash i wielu innych. Tym razem za sprawą Wydawnictwa RM trafiła do mnie książka o bardzo zachęcającym tytule SCHUDNIJ BEZ DIETY. Pewnie każda w Was myśli sobie "oj, żeby to tylko było możliwe...." Sama na początku tak myślałam i z ciekawości sięgnęłam po książkę. Utrata wagi bez liczenia kalorii i katowaniu się na siłowni jest kusząca.

NISKI INDEKS GLIKEMICZNY- Dieta dla zdrowia to kolejna książka Pani Agaty Lewandowskiej. Nie mylić z Anną. Autorka wydała już całą masę interesujących książek o zdrowym żywieniu w różnych chorobach oraz odchudzaniu bez diety. Cieszę się, że kolejna jej książka powiększyła i wzbogaciła moją domową biblioteczkę. To nie jest tak, że po przeczytaniu książki leży ona na półce i się kurzy. Kocham poradniki i zaglądam do nich regularnie aby przypomnieć sobie ich zawartość i zasady rozsądnego podejścia do jedzenia i zdrowia.

Warzywa, które leczą. Przepis na zdrowie i odporność” to kolejna książka Pani Agaty Lewandowskiej, po którą sięgnęłam. Jestem  pod ogromnym wrażeniem wiedzy jaką dysponuje autorka na temat różnych chorób i sposobie ich łagodzenia lub całkowitego wyleczenia odpowiednią dietą. Pani Agata robi dobrą robotę a każda jej nowa jest tak samo wciągająca i praktyczna.

Każdy kto mnie zna i bywa w moim dom dobrze wie, że uwielbiam poradniki i książki kucharskie. Jeśli trafiam na takie 2 w 1 to koniecznie muszę mieć.  Kuchnia, jadalnia i salon to w moim mieszkaniu jedno pomieszczenie, podzielone na odrębne strefy.  Są one jednak spójne dlatego na szafce rtv dominują książki o tematyce jedzeniowej. W  to miejsce trafiła także propozycja Wydawnictwa RM-Bez marnowania. Kuchnia zero waste” Pani Anny Leny Lesz. Autorka prowadzi blog zjem-cie.pl, w którym znajdziecie mnóstwo ciekawych przepisów na sezonowe dania. 

Jakiś czas temu przy okazji recenzji książki, wspominałam, że cukier ma różne formy i może uzależniać. Sama nie słodzę ale mam problem z tym aby odmówić sobie czekoladki czy ciastka. Nie tylko w słodyczach jest biała śmierć. Znajdziemy jej sporo w produktach przetworzonych, których nawet byśmy o to nie podejrzewali jak np. ketchup. Kolejną książką, o której chcę opowiedzieć związaną bezpośrednio z glukozą jest INSULINOODPORNOŚĆ-DIETA DLA ZDROWIA Pani Doroty Drozd.          

Ziołolecznictwo to temat, który pasjonuje mnie od lat. Ten rodzaj wspomagania pracy swojego organizmu kiedyś był czymś oczywistym i dostępnym. Na chwilę wyparły go chemiczne preparaty, które łatwo kupić w aptekach. Teraz co raz chętniej wracamy do korzeni, do tego co przynosi nam natura. W moim domu rodzinnym zbieranie ziół praktykuje się od dawna jednak sama znam tylko podstawowe polne rośliny. Mieszkamy na wsi wśród pól i lasów daje wiele możliwości, które wykorzystuje moja mama. Aby dopełnić naszą wiedzę zamówiłam bardzo ciekawy poradnik Pani Anny PaczulskiejZielnik Klasztorny, Sekret Bożej Apteki”, o którym dziś opowiem. Zapraszam. 

Obserwując swoje koleżanki singielki, dziewczyny w związkach ale bez dzieci, robiące karierę muszę stwierdzić, że mamy wiele wspólnego. Po za aktywnością, chęcią do działania łączy nas brak czasu. Jak wiecie ja swoje życie spędzam głównie w biurze. Mimo, że jestem typową domatorką, czasu, który spędzam w mieszkaniu jest na lekarstwo. Nie starcza mi go na wyspanie się a co dopiero na gotowanie. Z tego powodu często korzystam z gotowych rozwiązań. W moim otoczeniu bardzo popularny stał się fit catering. Korzysta z niego większość moich znajomych.

Kochani, nieco ponad pół roku temu pokazywałam Wam swoje zamówienie ze sklepu internetowego Bee.pl . Dziś po chcę pokazać Wam moje ostatnie zakupy również z tego miejsca. Regularnie zaglądam do tego sklepu. W moim przypadku zakupy interenetowe od wielu lat mają przewagę nad tymi stacjonarnymi i nie chodzi już  tylko o kosmetyki czy ubrania. Jak zobaczycie po tym poście chętnie wrzucam do koszyka także produkty spożywcze jak ulubiony, nierafinowany olej kokosowy czy niskokaloryczny zamiennik cukru- erytrol, które w marketach nie zawsze są dostępne.
Kochani, bardzo często słyszymy hasła „jesteś tym co jesz”,” zdrowie bierze się z brzucha”. Popularne stały się także książki typu „Jelita wiedzą lepiej”. Sama jestem członkiem grup o tej tematyce. W naszym organizmie żyje wiele mikroorganizmów (bakterii, drożdże, grzybów, wirusów), które karmimy. One wszystkie określane są mianem  mikroflory.
https://pl.freepik.com

Drapanie w gardle nie zawsze oznacza początek ciężkiej choroby. Ja sama nigdy w życiu nie miałam anginy za to po zjedzeniu loda czy wypiciu zimnego napoju w upalny dzień czasami coś pobolewa w gardle. Zdarza się także chrypa. Nie jest to przyjemne. Pracując w biurze odbieram w ciągu dnia mnóstwo telefonów, komunikuję się z ludźmi więc moje gardło i krtań muszą być w dobrej formie. Staram się je nawilżać chociażby miodem a przy pierwszych symptomach lekkiej infekcji sięgam po suplement diety na chrypę i odporność od marki TANTUM NATURA.
Wyczerpująca psychicznie, wielogodzinna praca, zbyt mała ilość snu, nieregularne posiłki, jedzenie wysoko przetworzonych produktów, życie w biegu, stres. To wszystko wpływa na „zmęczenie materiału”, które niedawno mnie dopadło. Poczułam się naprawdę źle. Dopadły mnie problemy z kręgosłupem i bezsenność. Seria zastrzyków pomogła na chwilę. Potrzebowałam zmiany, czegoś co na nowo odpali mój organizm, doda nowej energii i będzie zastrzykiem witamin. Receptą na nowy start okazał się dla mnie detox sokowy Sport Food. Wierzę i czuję po sobie, że posty oparte na małej ilości pokarmów, które są lekkie i naturalne bardzo pomagają pozbyć się toksyn, oczyszczają organizm i wspomagają jego pracę.

W Babskim Kąciku już wiele razy podejmowałam się recenzowania olei. Moja skóra i włosy je kochają. Grunt to znaleźć odpowiedni dla siebie. Jak wiecie nie każda cera lubi to samo a włosy także są różne. Trzeba poznać ich rodzaj i odpowiedzieć na ich potrzeby. Moje wysokoporowate kochają olej lniany, który jest najbardziej tłustym ze wszystkich mi znanych olei. Dyscyplinuje je, nawilżam dociąża co wpływa na podkreślenie skrętu i minimalizowanie puszenia. Włosy delikatne, cienkie i gładkie za to znacznie bardziej polubią olej kokosowy. Ciało i twarz też można pielęgnować w ten sposób. Jest to trend, który szczególnie upodobały sobie minimalistki. Mając jeden olej jak chociażby lniany czy kokosowy możemy załatwić nim całą pielęgnację a także demakijaż.

Od wielu miesięcy śledzę rożne boxy kosmetyczne ale także jedzeniowe i inne. Moją szczególną uwagę przykuł Chillbox, który jest bardzo różnorodny. Nie zamyka się na jedną kategorię a łączy wszystkie. Ostatnie edycje były rewelacyjne i żałowałam, że nie udało mi się zamówić np. styczniowej ze względu choćby na rękawiczkę Glov i cekinową opaskę na oczy. Postanowiłam więcej nie popełniać tego błędu ponownie i rozpoczęłam subskrypcje. Lutowy Chillbox jest moim pierwszym i na pewno nie ostatnim. Zapraszam na przegląd zawartości. 
Kochani od zawsze miałam problem z jedzeniem śniadań. Muszę przyznać, że nadal tak jest. Nigdy rano nie jestem głodna i krótko po wstaniu z łóżka jedyne na co zawsze mam ochotę to kawa rozpuszczalna. Wypicie jej w spokoju niemal gwarantuje mi dobre rozpoczęcie dnia. Uwielbiam kawę zarówno gorącą jak kompletnie zimną. To dla mnie najlepszy napój. Poranki bez niej skutkują bólem głowy i ogólnym złym nastawieniem. Wróćmy jednak do śniadań. To nie jest tak, że w ogóle ich nie jem. Przeciwnie. To jedyny posiłek, który naprawdę celebruję z tym, że nieco później niż powinnam. Moje śniadania są w porze gdy inni często jedzą obiad. Dziś pokażę Wam moje TOP 3 ulubionych śniadań i nie będzie to nic odkrywczego jednak zapewniam, że pysznego. 

Zakupy online wygrywają u mnie pod każdym kątem. Szczególnie teraz przed świętami gdy w sklepach stacjonarnych są duże kolejki, parkingi są zatłoczone. Robiąc kilometry po galeriach handlowych często tracimy czas, energii i pieniądze przepłacając. Nie mając możliwości porównania cen. W internecie jest zupełnie inaczej dlatego wybieram tą opcję. Ostatnio wertując sieć i najlepsze oferty poznałam sklep  Bee.pl , w którym złożyłam  eko zamówienie oraz dostałam gratis fantastyczny prezent, który zobaczycie w dalszej części.