Przybył do mnie z Lawendowej Szafy, sklepu, który dobrze znacie. Przypominam o rabacie 15%, który możecie wykorzystać na cały asortyment wpisując kod cytruska podczas finalizowania zakupów.
Brylantowy peeling do twarzy pochodzi z organicznej serii Organic-Therapy. Zawiera ekstrakt z grejpfruta oraz diamentowy puder. Co ważne jest wolny od parabenów, sztucznych barwników, silikonów i innych nieprzyjaznych składników. Opakowanie to plastikowa, nieprzezroczysta tuba mieszcząca 150 ml produktu. Nie ma problemu z wydobyciem. Konsystencja gęsta i kremowa a w niej maleńkie drobinki. Zapach przyjemny, chyba kwiatowy. Trudno stwierdzić. Dostępność Lawendowa Szafa Cena 18 zł.- 15%
Peeling używam tak jak inne tego typu. Masuję nim wilgotną twarz. W kremowej bazie jest dość mało drobinek o średniej ostrości. przypominają ziarenka soli. Nie rozpuszczają się. Nadużywam kosmetyku bo lubię mocne tarcie przez co staje się niewydajny. Po spłukaniu letnią wodą buzia jest miła w dotyku i niepodrażniona. Czy go polecam? Ja wolę mocne, ostre peelingi z przewagą drobinek. Ten w moim przypadku nadaje się do codziennego oczyszczania twarzy. Dla mnie nazwa jest nie trafiona. Diamentowy peeling powinien się nazywać kremowym żelem ze złuszczającym diamentowym pyłem. O wiele ładniej i zgodnie z prawdą. Albo grupa docelowa powinna być jasno określona. Peeling jest delikatny więc osoby z naczynkami lub cerą wrażliwą na pewno byłaby zadowolone. Nie wywołuje żadnych podrażnień skóry, rumienia czy alergii. Widoczne jest jego pielęgnujące działanie. Moja skóra to takim kremowym, oczyszczającym masażu jest względnie nawilżona a nie ściągnięta.
Podsumowując: Znajdzie swoich zwolenników u osób z cerą wrażliwą lub naczynkową, które potrzebują specjalnego, delikatnego traktowania. Dla mnie złuszczenie jest zbyt słabe i używam go codziennie.
Jaki kosmetyk z serii Organic-Therapy jest Waszym ulubieńcem? Co polecacie?