Powoli żegnam krem na noc. Zdjęcia staram się robić gdy kosmetyk jest nowy. Wtedy ładniej się prezentuje. Poniżej mamy jeszcze lato i moje ulubione turki. Serię Yoskine 30 + oceniam bardzo dobrze. Szczególnie upodobałam sobie szafirową mikrodermabrazję, która jest najostrzejszym peelingiem jaki używałam. Krem 30+  korektor zmarszczek mimicznych wystąpi w moim następnym denku. A teraz kilka słów o nim. Zapraszam. 

Całkiem nie dawno poznałam Was z płynem micelarnym YOSKINE. Teraz mam dla Was jego syjamskiego brata, który pochodzi  z tej samej serii i również ma  działanie przeciwzmarszczkowe  A mowa o  żel normalizujący do oczyszczania i demakijażu twarzy i oczu. Polecany jest osobą z cerą normalną i mieszaną. 
W 2012 roku jury złożone ze specjalistów rynku kosmetycznego i VIP-ów postanowiło wyróżnić go nagrodą w kategorii oczyszczanie i  przyznać tytuł  Qultowego kosmetyku magazynu Kosmetyki
Zapach ma bardzo ładny.Perfumowany. Taki jak jego braciszek micelar. Opakowania również identyczne. Wygodne i eleganckie w swej prostocie. Pompka jest praktyczna. Za jednym naciśnięciem wychodzi mała ilość żelu. Aby dokładnie umyśl twarz potrzebuję ok 3 pompek. Wolę gdy wychodzi mała ilość produktu niż za duża. Zawsze można powtórzyć i wziąć więcej. 
Pojemność to 200 ml.  Cena ok 26 zł. dostępny w drogeriach
Żel ma jasnoniebieski kolor. Jest dość gęsty. 
Działanie: Myję nim twarz 2 razy dziennie. Choć producent informuje  że nadaje się do oczyszczanie oczu- te okolice omijam. Bo są  bardzo wrażliwe. Zostawiam je płynowi micelarnemu.  Po zetknięciu z wilgotną twarzą robi się kremowy. Nie tworzy piany. Ładnie zmywa cały makijaż i wszelkie zanieczyszczenia. Nie zostawia żadnej warstwy. Sprawia, że skóra jest dobrze oczyszczona i gotowa do dalszej pielęgnacji. 
Buzia jest całkowicie zmatowiona ale nie przesuszona ani ściągnięta. Nie mam problemów z nadmiarem sebum więc nie więc czy hamuje jego wydzielanie. Po umyciu mam uczucie komfortu i świeżości. Nie wystąpiła u mnie żadna alergia ani jakikolwiek dyskomfort podczas jego testowania. 
Kosmetyk jest wydajny. Przy używaniu takim jak moje tzn. 2 razy dziennie powinien wystarczyć na ok 2 miesiące.  Nie zauważyłam jego wpływu na zmarszczki ani zwężenia porów a moje są naprawdę wielkie. 
Jestem z niego zadowolona. Używam go z przyjemnością i lubię  szczególnie za piękny zapach oraz to, że nie wysusza skóry. 
Znacie serię Yoskine?
Z biedronkowym płynem pożegnałam się szybko i bez żalu. Chwilowa fascynacja pojawiła się niespodziewanie i ustąpiła rozczarowaniu. Skusiłam się na niego bo był tani i wiele z Was go polecało. Okazał się jednak tykającą bombą zegarową dla moich wrażliwych oczu. Gdy się do nich dostał piekły niemiłosiernie. Zostawił po sobie przekrwione oczy i niesmak. Nie zrobię im tego więcej. 
Miłą odmianą okazał się płyn micelarny Yoskine z serii 30+, przeciwzmarszczkowy do każdego rodzaju cery. Z tej serii pochodzi moja ukochana szafirowa mikrodermabrazja, którą polecam wszystkim kochającym ekstremalnie mocne i ostre peelingi. 
Opakowanie to smukła, matowa ale przezroczysta butelka. Wykonana z grubego plastiku z pompką. Pojemność to 200 ml. Prosty ale elegancki design. 
Konsystencja wody, płynna i przezroczysta. 
Zapach: Lekko perfumowany, bardzo ładny, kwiatowy. Nie jest duszący ani nachalny. 
Aplikacja jest wygodna. Ja na jeden płatek potrzebuję ok 2- 3 pompek. Dla mnie to plus. Gorzej by było gdyby za jednym naciśnięciem wyciekała nadmierna ilość płynu. 
Mnie płyny/ mleczka służą do usuwania makijażu jedynie z oczu. Resztę załatwia żel. Nie używam mocnych cieni i wodoodpornego tuszu. Mój codzienny makijaż jest lekki. To czego oczekiwałam- dostałam. Płyn Yoskine błyskawicznie rozpuszcza makijaż. Po chwili od przyłożenia wszystko zostaje na płatku. Nie podrażnia przy tym oczu i nie sprawia, że są zamglone, nie zostawia żadnego filmu. Nie ściąga i nie wysusza skóry. Przeciwnie. Po demakijażu tym płynem mam wrażenie jakby usunął coś co mi ciążyło na powiekach. Czuję się zdecydowanie lepiej i świeżo. Nie wymaga spłukania wodą. 
Producent informuje, że "wygładza zmarszczki i ujędrnia skórę" jednak nie mogę się do tego odnieść. Nie potrafię potwierdzić ani zaprzeczyć czy rzeczywiście tak działa. Po płynie do demakijażu nie oczekuję aż tak zaawansowanego działanie pielęgnacyjnego. 
Jest dość wydajny. Jestem w połowie opakowania i myślę, że wystarczy mi jeszcze na ok. miesiąc. Jestem z niego zadowolona i polecam. Jedynym mankamentem może być cena kosztuje ok 29 zł. Można go spotkać we wszystkich sieciowych drogeriach. 
Znacie serię Yoskine od Dax?