Z potliwością nie mam problemów. Nawet przy dużych upałach czy aktywności fizycznej pot ze mnie nie kapie. Oczywiście używam antyperspirantów ale w moim przypadku nie mają trudnego zadania. Większość się sprawdza. To czego wybitnie nie lubię to białych śladów, które zostają często po założeniu ciemniejszej bluzki. Mimo, że ubieram się ostrożnie i tak często tak to się kończy. Brudzenie ubrań dyskwalifikuje u mnie sztyft. To było jednym z powodów, dla których postanowiłam wypróbować blokery. Dają wytchnienie na kilka dni, stosuje się je na noc,  mają wodnistą, przezroczystą konsystencje i nie brudzą. Wchłaniają się migiem.