Ziołolecznictwo to temat, który pasjonuje mnie od lat. Ten rodzaj wspomagania pracy swojego organizmu kiedyś był czymś oczywistym i dostępnym. Na chwilę wyparły go chemiczne preparaty, które łatwo kupić w aptekach. Teraz co raz chętniej wracamy do korzeni, do tego co przynosi nam natura. W moim domu rodzinnym zbieranie ziół praktykuje się od dawna jednak sama znam tylko podstawowe polne rośliny. Mieszkamy na wsi wśród pól i lasów daje wiele możliwości, które wykorzystuje moja mama. Aby dopełnić naszą wiedzę zamówiłam bardzo ciekawy poradnik Pani Anny Paczulskiej „Zielnik Klasztorny, Sekret Bożej Apteki”, o którym dziś opowiem. Zapraszam.