W tym roku ShinyBox wita się z
nami zimową edycją zestawu pod hasłem Winter Wonderland. Od początku nie mogłam
się go doczekać, a moja niecierpliwość przybrała na sile gdy okazało się, że
każdy box będzie zawierał wyjątkowy krem pod oczy marki Naobay o wartości
105 zł! Dziś przychodzę do Was z pierwszym wrażeniem dotyczącym zestawu.
Zapraszam na prezentację.
Dla mnie tusz do rzęs jest kropką nad „i” w
makijażu. Bardzo często jest jedynym jego elementem. Moja skóra wymaga jedynie
ujednolicenia kolorytu. Nie mam
wyprysków czy widocznych przebarwień. Wiele razy zdarzało mi się pójść
do pracy zupełnie bez make up’u. Wiem, że nie jestem w tym odosobniona. Wiele
kobiet w okolicy 30 lat cenie sobie naturalność i narzeka na wieczny brak
czasu, także na bardziej konkretny makijaż. Jednak uwielbiam podkreślać rzęsy. Nie
jest to zaawansowana technika jak malowanie powiek, nie wymaga filozofii.
Jestem szczęśliwą posiadaczką całkiem zalotnych, długich i gęstych rzęs. Od
kiedy się pojawiły, jestem zakochana w serach, które doskonale je odżywiają. Większość
mascar się u mnie sprawdza choć najchętniej sięgam po te wodoodporne. Dziś opowiem Wam o niespodziewanym prezencie od Delii, który pokazywałam Wam już na FB.
W styczniu skończyły mi się niespodziewanie podręczne kremy
do rąk. Przeszukałam wszystkie miejsca, w których trzymam zapasy i okazało się,
że rzeczywiście już nic nie mam. Po za kremami L’Occitane, które mieszkają w moich torebkach. Gdybym używała ich w
domu to szybko bym się skończyły. Tak więc poczyniłam zamówienie na iperfumy i skusiłam się na aż 4 kremy. Dziś
opowiem Wam jednak o trzech z Delii, które pachną jeszcze lepiej niż się spodziewałam.
Zapraszam.

