Kochani, gdy sięgam pamięcią do swojego dzieciństwa to zawsze się uśmiecham. Przebiegło ono sielsko i spokojnie. Urodzeni w klatach 80-tych pewnie mają podobne doświadczenia. Bardzo wielu rzeczy materialnych nie było jednak wszyscy i dzieci i dorośli byli bliżej siebie i chętniej spędzali czas razem. Latem po szkole i odrobieniu lekcji spędzaliśmy czas na zewnątrz a zimą np. w domu lub w bibliotece grając w planszówki. To jeszcze nie była era gier komputerowych i smartfonów. Myślę, że moda na  wraca i takie gry jak warcaby, chińczyk czy monopol znów wracają do łask. Są także nowe, dostosowane do naszych czasów jak np. Cienie Amsterdam.