W ciągu ostatnich lat obserwuję pewien trend na zainteresowanie naturalnymi produktami kosmetycznymi i leczniczymi. W moim domu zawsze wykorzystywało się dostępne na łąkach zioła, kwiaty drzew np. lipy oraz robiło soki z czarnego bzu, malin i aronii. Moja mama nadal to praktykuje. Kiedyś gdy nie było antybiotyków to właśnie natura stanowiła remedium na większość chorób. Postanowiłam zapoczątkować cykl postów o naturalnych substancjach wykorzystywanych w pielęgnacji. Dziś przyjrzymy się bliżej torfowi i borowinie. Zapraszam do czytania.