Tego lata, chyba po raz pierwszy raz w życiu sięgnęłam po
kosmetyk wodoodporny. Aktualnie używam tuszu Maybelline Volum´ Express The
Falsies. Naiwnie wierzyłam, że z jego zmyciem poradzi sobie różowy płyn
micelarny z Garniera. Okazało się to dla niego jednak zbyt trudnym zadaniem.
Tusz musiał czekać w szufladzie aż sięgnęłam po płyny dwufazowe, których kiedyś
szczerze nie lubiłam. Okazuje się, że z biegiem lat wszystko ulega ulepszeniu.
Podobne nastawienie miałam jeszcze nie dawno do samoopalaczy, a w tym sezonie u
mnie żądzą.