Marka Nova Kosmetyki wprowadziła na rynek ostatnio kilka nowości, które mam okazję i przyjemność testować. Są nimi produkty do ciała oraz do włosów. Dziś opowiem Wam o hipoalergicznym, balsamie łagodzącym, który tak jak cała seria pachnie obłędnie słodką żurawiną. Zapraszam.
GOcranberry  jest moją ulubioną ze wszystkich linii Laboratorium NOVA. Jest też najbardziej popularna. Dziś przychodzę do Was z recenzją ultra lekkiej, delikatnej pianki do mycia twarzy, która bardzo dobrze się u mnie sprawdza już od kilku tygodni. Zapraszam. 

Dziś o moim zdzierającym odkryciu. 
Peeling otrzymałam od Laboratorium Nova. Przyszedł w paczuszce wraz z ulotkami i próbkami. 
Zapakowany w kartonowe pudełeczko, które zawiera podstawowe informacje o kosmetyku. Słoik bardzo estetyczny. Przezroczyste opakowanie. Ładna pasująca do całości nakrętka. 
Zapach bardzo delikatny, przyjemny i świeży. Nie czuć chemicznych perfum. 
Konsystencja gęsta. Wygląda trochę jak mus do jedzenia. Solne drobinki połączone są naturalnym olejem winogronowym, żurawinowym oraz masłem shea.
Działanie: Dlaczego ten peeling tak mnie zaskoczył? Solne drobinki mają wielkość cukru jednak nie są tak jak on ostre. Podczas masowania delikatnie zdzierają martwy naskórek i zanikają. Całkowicie się rozpuszczają. Nie osiadają na brzegach wanny. Konsystencja zmienia się na bardziej kremową. 
Aplikacja bardzo przyjemna.  Ciało staje się gładsze i za sprawą olei i masła shea- nawilżone. A jednak nie pozostawia tłustego, oleistego filmu. Balsamowanie po takim peelingu nie jest już konieczne.
Peeling stosuję jedynie na piersi oraz dekolt. Żal mi go na inne partie. Jest wprost stworzony aby  pielęgnować najdelikatniejsze obszary ciała. Jednym słowem polecam.
Peeling możecie znaleźć klikając na baner. Jego cena to 24,60 zł za 200 ml 
Polecam Wam również świetną recenzję Marty, którą inspiruję się robiąc zdjęcia MARTA FIGLUJE