Pudry matujące nie są niezbędnym elementem mojego makijażu. Jeszcze rok temu nie miałam chyba żadnego a może miałam tylko leżał gdzieś zapomniany. Tak czy inaczej nie weszło mi w nawyk matowienia twarzy. Teraz to się trochę zmieniło. Nie dlatego , że mój typ skóry ewoluował. Nadal swoją cerę zaliczam do normalnej w stronę suchej. Bardzo mi z tym dobrze, bo nie dostarcza mi problemów. Pokochałam kosmetyki mineralne. Lekkie, oddychające i dające naturalny efekt. Robienie makijażu zaczęło sprawiać mi co raz większą przyjemność. Najnowszy puder matujący z serii Kapok Tree Pixie Cosmetics trafił do mnie zupełnie niespodziewania za pośrednictwem mojego ulubionego ShinyBoxa