Bionigree to marka, którą na pewno już doskonale kojarzycie. Jej
asortyment jest niewielki ale wystarczający aby skutecznie zadbać o kondycję
skalpu oraz włosów. Poznawanie linii trychologicznej Bionigree rozpoczęłam od
kultowego- chłodzącego serum, które robi dobrą robotę. Następnie zrecenzowałam
całkiem niedawno szampon oczyszczający a dziś w końcu chcę wspomnieć o
wyjątkowej odżywce bo nie na włosy a na skalp. Zapraszam.
Razem z Kasią z KlubKosmetyczny.pl byłyśmy pierwszymi recenzentkami
serum Bionigree. Nawet nie
przypuszczałam, że dzięki swojej blogowej koleżance odkryję tak interesującą
markę i naprawdę skuteczny produkt. W ciągu kilku miesięcy firma ruszyła z
kopyta a opinii wspomnianego serum przybywało w blogosferze. Jakiś czas temu
oferta została rozszerzona o dodatkowe produkty do oczyszczania i pielęgnacji skóry
głowy. Szczęśliwie również testuję je od dłuższego czasu i dziś zamierzam podzielić
się z Wami moimi odczuciami związanymi z używaniem szamponu oczyszczającego doskóry głowy z ekstraktem z czarnej porzeczki Bionigree. Zapraszam.
