Cześć Kochani. Niestety nie udało mi się pokazać Wam kolejnego pomieszczenia po łazience w zeszłym roku. Całość meblowania strasznie się przeciągnęła. Stolarz miał napięte terminy, jakoś mnie wcisnął a i tak czekałam ok 3 miesięcy. Co właściwie wcale nie jest bardzo złym wynikiem ale ja chciałam mieć wszystko najlepiej na już. Nie jestem cierpliwa. Przypomnę, że mieszkanie kupiłam w stanie deweloperskim w lipcu. Wykańczanie rozpoczęło się w październiku i
trwało cały miesiąc. W międzyczasie dwa razy trafiłam do szpitala i niestety prawdopodobnie
niebawem tam wrócę. Po zakupie i złożeniu łóżka i narożnika, przywiezieniu
najpotrzebniejszych sprzętów i części ubrań, mając tylko mikrofalówkę i czajnik
zaczęłam tu mieszkać. Właśnie wtedy miał pojawić się cały komplet zamówionych
przeze mnie u stolarza mebli czyli trzy szafy i cała kuchnia. Jak się
domyślacie nie wszystko poszło zgodnie z planem. Meble pojawiły się dosłownie przed świętami i to nie wszystkie. Cały czas zmieniam niektóre elementy i przestawiam tak aby było mi najgodniej.
Od spełnienia jednego z moich największych marzeń czyli zakupu
mieszkania minęło już 5 miesięcy. Pisząc to sama jestem w szoku, że tan
czas tak szybko minął. Kupiłam mieszkanie w stanie deweloperskim jednak bardzo
wiele postanowiłam zmienić m.in. 90% elektryki a także przestawianie ścian. Wykańczając i urządzając własny kąt trzeba
nauczyć się cierpliwości. Najpierw czekałam na majstra, którego zamówiłam z
8 miesięcznym wyprzedzenia. Następnie na zakończenie jego prac. Teraz
od 2 miesięcy czekam na meble. Jeśli
wszystko pójdzie zgodnie z planem pojawią się jeszcze przed świętami. Wszystkie
szafy i kuchnię zamawiałam u stolarza. Jedynym
pomieszczeniem, które jest gotowe i to co będzie się w nim zmieniało to dekoracje jest łazienka i dziś o
niej chcę Wam opowiedzieć.

