W tym roku dostałam już wiele
prezentów świątecznych. Dziś opowiem Wam o wyjątkowym zestawie, na widok
którego moje serce się zatrzymało a później zaczęło dwa razy szybciej bić. Myślę, że kosmetyki L’Occitane wywołują takie
emocje nie tylko u mnie. Moja paczka została wyjątkowo zapakowana w kartonik,
który pamiętam z Akademii Zmysłów. Zawartość jest jeszcze lepsza niż opakowanie…
Dokładnie rok temu skończyła się moja cudowna przygoda,
która trwała 12 miesięcy w Akademii
Zmysłów L’Occitane. Co miesiąc poznawałam nowe kosmetyki inspirowane inną
częścią Francji i innym cennym składnikiem roślinnym. Do najbardziej znanych i
lubianych produktów tej marki nalezą kremy do rąk w charakterystycznych
tubkach. Dziś opowiem Wam o dwóch, które znam doskonale bo używałam ich
kilkakrotnie w poprzednich lata i o nowości dla mnie, którą jest krem do rąk z
kolekcji Peonia. Zapraszam.
Pielęgnacja ust w okresie jesienno zimowym jest dla mnie
szczególnie ważna. Moja skóra na całym ciele zawsze źle reaguje na zmiany
temperatur i czynników zewnętrznych. Na szczęście nigdy nie miałam opryszczki
ani tzw. Zimna. Dziś opowiem Wam o dwóch kosmetykach, które używam już dłuższy
czas i wielokrotnie w ciągu dnia.
Myślałam, że oba spiszą się podobnie dobrze, jeden jednak znacząco
odstaje. Zapraszam.
Witajcie,
Nie dawno przedstawiłam Wam dokładnie najnowszą serię L’Occitane
Arlesienne. Inspirowaną pięknem i powabem tancerek z Arles. A dokładniej ich
sukniami, które w tańcu przypominają kolorowe kwiaty. Dziś zrecenzuję Wam
kolejne dwa produkty z tej linii- kultowy krem do rąk oraz aromatycznie
mydełko. Zapraszam.
Witajcie Moi Drodzy,
L’Occitane co miesiąc zabiera nas w podróż w inny zakątek Francji. Tym razem robimy sobie przystanek i wycieczkę po Arles, w którym tworzył malarz Vincent van Gogh. Wiele zabytków tego miasta, z czasów rzymskich i romańskich zachowało się do dziś i zostały umieszczone na liście światowego dziedzictwa UNESCO. ARLÉSIENNE to linia kosmetyków poświęconych kobietą. Ich charakter zakorzeniony w tej ziemi, niezłomny jak mury Arles stał się inspiracją do stworzenia wyjątkowego zapachu. A czar tancerek, które uosabiają tradycję Prowansji i ich niezwykłe, barwne suknie natchnął do zaprojektowania uroczych opakowań. Zapraszam w dalszą podróż.
Witajcie,
Wrześniowa paczka z L’Occitane jest poświęcona masłu shea. A
dokładniej nowej, puszystej odsłonie kosmetyków z tym cudownym składnikiem. Powoli
żegnamy lato i szykujemy się na powitanie złotej jesieni. Mimo, że dni są ładne
i słoneczne, poranki i wieczory już rześkie, chłodne. Z każdym dniem będzie co
raz zimniej. Aby przygotować skórę na nadchodzące chłody L’Occitane przysłało
mi swoje puszyste kosmetyki: Krem do rąk, masło do ciała oraz limonkowy balsam do ust.
Cześć Dziewczyny, Sierpień jest kolejnym miesiącem przygód w Akademii Zmysłów L’Occitane. Został
poświęcony aromakologii. Jak sama nazwa
wskazuje , nacisk położono na zapach. I to nie byle jaki.
Relaksujący, wyciszający, ziołowy. Aromakologia to nauka o zapachu. O jego
oddziaływaniu na ludzką psychikę. Bada jego wpływ na zachowania i stany
emocjonalne człowieka.
Drogie Dziewczyny,
Jeden z najbardziej gorących miesięcy w tym roku- lipiec w
Akademii Zmysłów L’Occitane został poświęcony orzeźwiającej werbenie. Tegoroczna edycja jest wzbogacona o bukiet
ziół. Taka chłodząca mikstura jest idealna na letnie upały. W swojej paczce
ambasadorskiej znalazłam orzeźwiającą mgiełkę oraz mleczko do ciała. Zapraszam na
recenzje.
Cześć Dziewczyny,
Nie dawno przedstawiłam Wam wyjątkowe mleczko z kolekcji limitowanej L’Occitane, które znalazłam w swoim boxie. Dziś mam dla Was recenzję drugiego produktu, który z niego pochodzi. A jest nim krem do rąk z serii Kwiat Vitória Régia. Zapraszam.
Nie dawno przedstawiłam Wam wyjątkowe mleczko z kolekcji limitowanej L’Occitane, które znalazłam w swoim boxie. Dziś mam dla Was recenzję drugiego produktu, który z niego pochodzi. A jest nim krem do rąk z serii Kwiat Vitória Régia. Zapraszam.
Cześć
Dziewczyny,
Nie dawno na
profilu na fb Babskiego Kącika prezentowałam Wam kolejną paczkę od L’Occitane.
Tym razem marka zabiera nas do Brazylii. A dokładnie do Cerrado. To region, w
którym rośnie majestatyczne drzewo jenipapo. Osiąga ono nawet 20 metrów wysokości. Rośnie
bardzo szybko by przewyższyć korony drzew i czerpać energię słońca. Właściwości jenipapo są bardzo cenione
przez lokalną ludność.
Sok z jego owoców zawiera barwnik, który służy do malowania ceramiki,
ścian oraz skóry przez niektóre grupy etniczne. Utrzymuje się nawet do 2
tygodni i ma piękny, niebieski kolor. Owoce są jadalne. Robi się z nich dżemy, słodycze
i napoje. Zarówno korzeń jenipapo, liście jak i owoce mają właściwości
lecznicze. Właśnie od nazwy tego drzewa
pochodzi nazwa nowej linii kosmetyków L’Occitane.
Co miesiąc spotykam tego samego, uroczego Pana kuriera. Jest on na tyle sympatyczny, że zmienia adres doręczeń. Nie zawozi paczki do domu gdy mnie tam nie ma tylko przyjeżdża do pracy. Abym miała szybciej swoje cudowności w łapkach. Dziękuję Ci L'Occitane za kolejną cudowną lekcję w Akademii Zmysłów i za wybór firmy kurierskiej- jest na kim oko zawiesić : ) .
Cześć Dziewczyny,
W tym miesiącu w Akademii Zmysłów L'Occitane poznajemy migdał. Jest on pięknym zwiastunem nadchodzącej wiosny. To jeden z pierwszych kwiatów w Prowansji. Zaczyna kwitnąć na przełomie lutego i marca. Dzięki swoim wyjątkowym właściwością, ukrytym w pięknych owocach, sprawia, że skóra staje się wyjątkowo gładka, miękka i ujędrniona.
W tym miesiącu w Akademii Zmysłów L'Occitane poznajemy migdał. Jest on pięknym zwiastunem nadchodzącej wiosny. To jeden z pierwszych kwiatów w Prowansji. Zaczyna kwitnąć na przełomie lutego i marca. Dzięki swoim wyjątkowym właściwością, ukrytym w pięknych owocach, sprawia, że skóra staje się wyjątkowo gładka, miękka i ujędrniona.
Witajcie Moje Drogie.
Jak już wiecie luty w Akademii Zmysłów L’Occitane jest miesiącem kwiatu
wiśni. Z tego tytułu do testów otrzymałam następujące produkty z tej kolekcji:
- żel pod prysznic Red Cherry 75 ml.
- balsam do ciała Red Cherry 75 ml.
- krem do rąk Red Cherry 75 ml.
- wyjątkowa kosmetyczna
Cały zestaw znajdziecie TU jego cena to 65 zł. Przy zakupach powyżej 250 zł jest dorzucany w prezencie. Dodatkowo otrzymałam zestaw mini kremów L'Occitane wraz z "skarpetką" na telefon.
- balsam do ciała Red Cherry 75 ml.
- krem do rąk Red Cherry 75 ml.
- wyjątkowa kosmetyczna
Cały zestaw znajdziecie TU jego cena to 65 zł. Przy zakupach powyżej 250 zł jest dorzucany w prezencie. Dodatkowo otrzymałam zestaw mini kremów L'Occitane wraz z "skarpetką" na telefon.
Dziękuję za wszystkie Wasze zgłoszenia. Prace są fantastyczne i miałam naprawdę trudny wybór w nagrodzeniu jednej. TU znajdziecie zasady zabawy. Nagrodą jest zestaw mini kremów do rąk L'Occitane.
Moja Drogie,
Na pewno zauważyłyście zmiany w Babskim Kąciku. Zaczęło się
od nagłówków, które wykonały dla mnie Katy Z a następnie Natalia Darmoszki.
Zapragnęłam jednak czegoś więcej. Miałam swoją wizję, kilka pomysłów i
gadżetów, które chętnie widziałabym na blogu a nie umiałam wstawić. We
wszystkim tym pomogła mi Natalia z bloga just beauty Stworzyła nagłówek oraz szablon o jakim marzyłam. Całość to
jej dzieło. Wykonała ciężką pracę w błyskawicznym tempie uwzględniając
wszystkie moje sugestie. Jestem jej bardzo wdzięczna. Jeśli chcecie zrobić metamorfozę swojego bloga a nie wiecie
jak to piszcie do Natalii. POD TYM LINKIEM
są inne jej prace graficzne. W Babskim Kąciku zajdą jeszcze zmiany kosmetyczne.
Dla przypomnienia chronologicznie:
W tym miesiącu L’Occitane przygotowało cudowny zestaw nie tylko dla mnie. Z okazji wypuszczenia na rynek nowej serii kosmetyków Red Cherry mamy dla Was konkurs kreatywny. Wiem, że takie też lubicie i nie brakuje w śród Was zdolnych osób. Bestsellery marki czyli zestaw trzech mini kremów do rąk z masłem Shea trafi do jednej z Was.
20 grudnia, późnym popołudniem zadzwonił Pan kurier. Zdziwiłam się bardzo bo nie czekałam na żadną przesyłkę. Szybko okazało się kto jest sprawcą uśmiechu na mojej Twarzy :)
DOSTAŁAM prezent świąteczny od L'Occitane! Strasznie ucieszyła mnie zawartość pięknego kartonika oraz samo opakowanie. A jeszcze bardziej personalny list. Czuję się bardzo rozpieszczona. Dziękuję L'Occitane!
DOSTAŁAM prezent świąteczny od L'Occitane! Strasznie ucieszyła mnie zawartość pięknego kartonika oraz samo opakowanie. A jeszcze bardziej personalny list. Czuję się bardzo rozpieszczona. Dziękuję L'Occitane!
Witajcie Moje Drogie,
Po krótkiej prezentacji przyszedł czas na recenzję . Dziś mam dla Was moje spostrzeżenia dotyczące kosmetyków L'Occitane z linii lawendowej, którą mam przyjemność testować.
Lawendę można kochać lub nienawidzić. Ja bardzo lubię jej zapach. Dzięki temu pudełeczku przestał kojarzyć mi się z molami oraz starymi futrami, wiszącymi w babcinych szafach. Jest ich odstraszaczem ale to tylko jedno z jej wielu zastosowań.
Pudełeczko zawierało:
Po krótkiej prezentacji przyszedł czas na recenzję . Dziś mam dla Was moje spostrzeżenia dotyczące kosmetyków L'Occitane z linii lawendowej, którą mam przyjemność testować.
Lawendę można kochać lub nienawidzić. Ja bardzo lubię jej zapach. Dzięki temu pudełeczku przestał kojarzyć mi się z molami oraz starymi futrami, wiszącymi w babcinych szafach. Jest ich odstraszaczem ale to tylko jedno z jej wielu zastosowań.
Pudełeczko zawierało:
- Mydło w płynie shea i lawenda 500 ml 65 zł. Cena samego wkładu bez butelki to 45 zł.
-Oczyszczający, antybakteryjny żel do mycia rąk bez użycia wody 50 ml 27 zł.
-Saszetka lawendowa 35 g 28 zł.
W drugiej połowie listopada jak co miesiąc odwiedził mnie mój ulubiony Pan kurier z paczuszką od L'Occitane. To pudełeczko jest dedykowane lawendzie. Wiem, że nie każda z Was lubi ten zapach. Ja jestem jego zwolenniczką więc znów będę się zachwycać.
Kartonik zawierał:
- Mydło w płynie shea i lawenda refill 500 ml 65 zł.
-Oczyszczający, antybakteryjny żel do mycia rąk bez użycia wody 50 ml 27 zł.
-Saszetka lawendowa 35 g 28 zł.




.jpg)