Kocham okresy przejściowe gdy wszystko budzi się do życia wiosną i obumiera jesienią. Oba procesy są przepiękne! W październiku niemal zawsze dominuje piękna pogoda, słońce i ciepło, tym razem było nawet upalnie. Listopad jest z natury bardziej depresyjny. Jesteśmy po zmianie czasu, dni są co raz krótsze, rano pojawiają się gęste mgły a nawet przymrozki. To wszystko nie napawa optymistycznie więc ja i na pewno większość z Was chcemy sobie tą pogodę jakoś  zrekompensować. Ciepłe kocyki, ulubiony serial, kakałko i świece. Tak wygląda mój idealny jesienny wieczór a czasami nawet dzień. Zapach jest dla mnie bardzo ważny a świece chętnie eksponuję szczególnie gdy są tak piękne jak Surprise Candle.