Zapach cytrusów kojarzy nam się głównie z latem. Owoce dojrzewające powoli w cieple i słońcu mają swój wyjątkowy smak i aromat. 
Dziś przywołuję zapach pierwotnej cytryny, która pochodzi z Chin. Tak jak mieszanina wchodzące w skład olejku cytronelowego.
Opakowanie jak w przypadku pozostałych olejków to solidny kartonik.W środku znajduje się również ulotka. Buteleczka z ciemnego, przezroczystego szkła mieści 9 ml. płynu. 
Właściwości: Silny antyseptyk, tonizujące. 
Zastosowanie: Olejek Cytronelowy stosuje się w terapii stanów zapalnych skóry. Ma również zastosowanie w mieszaninach dezodorujących. Używany jest również jako repelent przeciwko komarom i kleszczą. 
Olejek jest w 100% naturalny. Jego zapach to połączenie kwaśnego soku z cytryny, gorzkiej białej skórki i odrobiny słodyczy. 
Cytronellę można używać na trzy sposoby: w kominku, podczas kąpieli i do masażu. Ja przetestowałam go w dwóch pierwszych wariantach. Bardzo przyjemnie pachnie podczas kąpieli gdy pod bieżącą wodę dodam ok 15 jego kropel. Jednak prawdziwej mocy nabiera w kominku. Nie można z nim przesadzać, jest mocno skoncentrowany. Aby zapach był wyraźnie wyczuwalny na 20 metrach wystarczą 3-5 kropelek olejku + trochę wody w kominku. 

Olejek dostępny jest w sklepie Dr Beta i kosztuje 19,50 zł. 
Stosujecie olejki?
W ramach współpracy ze sklepem Dr Beta do testów otrzymałam trzy olejki do aromaterapii. 
Dziś opowiem Wam o olejku, który paradoksalnie najbardziej przypadł mi do gustu. Dlaczego paradoksalnie? Bo wąchając go w buteleczce pachnie amolem a mowa tu o olejku H- 7, który łagodzi ból głowy. 
Olejek przybyło do mnie w kartonowym opakowaniu. Sztywnym i solidnym. W środku znalazłam ulotkę. Buteleczka ma pojemność 9 ml. Jest z ciemnego, przezroczystego szkła. Olejek można używać na kilka sposobów: w kominku o aromaterapii, dodając 15 kropel do wanny z wodą lub do masażu . 
Na opakowaniu możemy przeczytać, że jest to mieszanina olejków eterycznych o zapachu anyżowo- miętowym. Zwolenniczką anyżu nie jestem i na szczęście nie czuję go w ogóle. Dla mnie to właśnie coś w rodzaju amolu. Jeżeli dosięgnie mnie kiedyś ból głowy zamierzam posmarować nim skronie po wcześniejszym rozcieńczeniu, ponieważ jest bardzo mocno stężony i może wywołać reakcje alergiczne.
Obecnie używam  go jedynie w kominku. Pod wpływem ciepła jego zapach staje się ziołowo- świeży. Myślę, że palony wieczorem przyczynił się do poprawy jakości mojego snu. Głowa boli mnie bardzo rzadko, ale gdy już zacznie jest to silny ból. W tym zakresie nie testowałam olejku i nie wiem czy rzeczywiście zmniejsza jego odczucie. Sądzę jednak po kojącym zapachu, że jest to możliwe. 
Olejek dostępny jest w sklepie Dr Beta i kosztuje 11,50 zł. W przyszłych postach opowiem Wam o olejku Cytronelowym oraz Paczulowym, które wykorzystuje również do kąpieli. 
A jakie są Wasze ulubione olejki?