Witajcie Moje Drogie,
Rzadko na tym blogu pojawiają się kosmetyki kolorowe, dziś będzie taki wyjątkowy wpis. Już od lata przeżywałam, czym będę malować się jesienią i zimą. Zawsze miałam problem z doborem odcieni podkładów.  Często do pracy jeżdżę w ogóle bez make up’u ale są takie chwile gdy zależy mi na lepszym wyglądzie i po prostu chcę o siebie bardziej zadbać. Jak wiecie jestem blada, bardziej niż widać to na zdjęciach. Od wczesnej wiosny do teraz używałam podkładów  Pharmaceris w najjaśniejszym odcieniu, jednak powoli zaczynają być zbyt ciemne. Nie rozumiem postawy producentów. Większość dziewczyn, które widuję na ulicach mają jasną cerę, zbliżoną do mojej. Rzadko zdarza się oliwkowa karnacja. A z solariów korzystamy co raz rzadziej. Drogeryjne podkłady powinny być znacznie jaśniejsze aby każdemu umożliwić dobranie właściwego dla siebie. Wśród tradycyjnych fluidów nie znalazłam odpowiedniego odcienia na zimę. Postanowiłam więc sięgnąć po minerały, które do tej pory były mi obce. Zapraszam na recenzję podkładu kryjącego z Rhea.com.pl.